Blog
Wydarzyło się 65 lat temu
Mohort
Mohort "Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie"- Adam Mickiewicz
49 obserwujących 196 notek 599945 odsłon
Mohort, 13 lutego 2011 r.

Dlaczego dr Motyka nie powinien zasiadać w Radzie IPN

5649 29 0 A A A
Ostatnio rozgorzała dyskusja, czy dr hab. Grzegorz Motyka powinien zasiadać w Radzie IPN. Kandydaturę Motyki skrytykowały organizacje kresowe i patriotyczne. Natychmiast, jak nożyce po uderzeniu w stół, w obronie Motyki odezwała się, w swoim stylu, Gazeta Wyborcza. W tej sytuacji czuję się zobowiązany, by dorzucić swój głos do tej dyskusji.
Grzegorz Motyka niewątpliwie jest ekspertem w sprawach dotyczących „ukraińskiego nacjonalistycznego podziemia” w czasie II wojny światowej i po niej. Nie da się zaprzeczyć, że posiada być może największą wiedzę w tym zakresie wśród polskich historyków. Niestety poważnym problemem jest to, co Motyka robi z tą wiedzą, jak ją interpretuje i jakie wyciąga z niej wnioski.
Polem, na którym dr Motyka ponosi druzgocącą klęskę, jest semantyka. W pełni zgadzam się z kresowiakami, którzy wytykają Motyce stosowanie nieadekwatnej terminologii do opisu rzeczywistości. Szczególnie razi używanie przez niego całej palety eufemizmów dla opisu zbrodni OUN-UPA. Ludobójstwo dokonane na bezbronnej ludności nazywane jest przez Motykę "akcją antypolską”, „depolonizacją”, „atakami na polskie miejscowości”, „usuwaniem Polaków”, „działaniami przeciwko Polakom”, „wydarzeniami wołyńskimi”, „przepędzeniem ludności polskiej”, „wojną”, „krwawym konfliktem, który rozgorzał” (bezosobowo, jak zjawisko pogodowe),  „powstaniem” itd., itp. Oburzenie budzi uparte posługiwanie się eufemizmem „antypolska akcja”, wziętym z upowskich dokumentów (to jest „nazwa kodowa” – tłumaczy Motyka). Gdyby jakiś historyk dla opisu Holokaustu upierał się przy nazewnictwie stosowanym przez Niemców (przykładowo – wymordowane getta nazywano „wysiedlonymi”), skończyłby szybko swoją karierę naukową!
Eufemizmy stosowane przez Motykę do opisu polskiej krzywdy rażą szczególnie w konfrontacji z jego opisami polskich akcji odwetowych oraz działań Wojska Polskiego wobec Ukraińców. Tu Motyka nie czuje się skrępowany żadnymi „nazwami kodowymi”. Padają więc określenia „rzeź”, „masakra”, „zbrodnia”, „mord”, „etnobójstwo” itp. Poprzez odpowiednio sformułowany opis uzyskują one większe znaczenie niż było w rzeczywistości, np. „nie wiadomo już było, jaka akcja jest odwetem za jaką”[1], co szokuje wobec różnicy skali obu zjawisk (vide bilans ofiar po prawej stronie blogu).
Jeśli ktoś ma wątpliwości co do staranności doboru słownictwa przez dr Motykę, polecam jego (i Rafała Wnuka) deliberacje na temat nazywania wysiedleń/przesiedleń Ukraińców z południowo-wschodnich obszarów PRL. W tej kwestii, by być precyzyjnym do bólu, Motyka nie waha się sięgać do „Słownika języka polskiego”![2]
Tam, gdzie trzeba było powiedzieć prawdę wprost, Motyka kluczył. Do opisu ludobójstwa ludności polskiej używał podwójnego przeczenia („nie oznacza to, że zbrodnie UPA nie nosiły znamion ludobójstwa”)[3], które mogło konkurować tylko z wałęsowskim „jestem za a nawet przeciw”. Czy naprawdę tak trudno było powiedzieć prawdę wprost?
Nie tylko w przypadku zbrodni na Polakach dr Motyka stosuje dwuznaczny opis. Jak wiadomo, ukraińscy nacjonaliści dokonywali masowych zbrodni na Żydach. Jednak w opracowaniach dra Motyki problematyka ta jawi się jako niejasna[4]Gdy przychodzi do opisu stosunku OUN-UPA wobec Żydów, Motyka używa sprawdzonej palety słów: „zapewne”, „niewykluczone”, „wydaje się”, „być może”. Według niego „ukraińskie podziemie” było wobec Zagłady „co najmniej obojętne”[5]  To kolejne wstrząsające stwierdzenie. Problematyka ta jest bowiem dobrze opisana w literaturze; od wielu lat są znane antysemickie plany ukraińskich nacjonalistów, w których banderowcy popierali „przeniesienie na Ukrainę niemieckich metod eksterminacji żydostwa”[6]. Tego faktu Motyka już nie odnotowuje… .
Przeoczenie? Mam wrażenie, że nie. Motyka, historyk „ukąszony” przez OUN-UPA chce widzieć pewne fakty innymi niż są w rzeczywistości. Oto inny fragment jego twórczości:
Posiadany przez nas protokół kończy się stwierdzeniem Łenkawśkiego: „Jeśli chodzi o Żydów zastosujemy wszelkie metody, jakie służą do ich zniszczenia.” Niezależnie od tego, czy Łenkawśkiemu chodziło o fizyczną likwidację, czy raczej o wypędzenie, jego wypowiedź brzmi złowróżbnie.[7]
Rozłóżmy na czynniki pierwsze powyższą wypowiedź. Oto Motyka cytuje wypowiedź prominentnego ukraińskiego nacjonalisty, Stepana Łenkawśkiego, który zapowiada „zniszczenie Żydów”. Następnie Motyka dywaguje, czy wypowiedź ta mogła zapowiadać ich wypędzenie [!!!]. Niezrozumienie znaczenia słowa „zniszczenie” u osoby, która z takim pietyzmem odwołuje się do „Słownika języka polskiego” w przypadku gdy chodzi o ukraińską krzywdę, stanowi fakt porażający. To są poglądy ocierające się o negację Holokaustu! Czy historyk, który do tego stopnia nie chce rozumieć znaczenia słów, zasługuje na zasiadanie w Radzie IPN?!
Gołym okiem widać, że dr Motyka stosuje w ocenie ukraińskich nacjonalistów taryfę ulgową. Motyka zaczynał swoje badania od walk OUN-UPA z Wojskiem Polskim w Bieszczadach. Czytając te opisy nie sposób oprzeć się wrażeniu, że sympatia Motyki sytuowała się po stronie UPA, że odbierał on UPA jako „ukraińską AK”[8] , lub podziemie poakowskie walczące z komunistami. Stąd przemycane do dziś na karty jego prac wzmianki o „bohaterskiej walce UPA”[9]„długoletniej niezłomnej walce o niepodległość” czy „jasnych kartach tej organizacji”[10]. To „ukąszenie” Motyki przez mit OUN-UPA, ten jego grzech pierworodny, powoduje, że do dziś nie może się on wyzbyć prób patrzenia na rzeczywistość z punktu widzenia ukraińskich nacjonalistów[11].  
Tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Od badacza zajmującego się historią totalitarnego ruchu, który miał w planach zgotowanie piekła milionom ludzi i który sprowadził to nieszczęście na setki tysięcy, oczekujemy jednoznacznej oceny moralnej. Oczekujemy potępienia nie tylko zbrodni, ale całego zbrodniczego ruchu jako z gruntu złego. Przykładowo czyni tak kanadyjski historyk ukraińskiego pochodzenia John-Paul Himka[12], który przeszedł długą ewolucję od fascynacji OUN-UPA do jej potępienia. Tymczasem Grzegorz Motyka nie tylko od takiej oceny się uchyla, ale także wprowadza do swojej narracji wątki relatywizujące[13]. Przypominam, że zgodnie z ustawą o IPN członek rady IPN powinien wyróżniać się „wysokimi walorami moralnymi”. Czy osoba, która uchyla się od oceny moralnej zbrodniczej organizacji, spełnia ten warunek ustawy?
Podsumowując: Grzegorz Motyka jest wybitnym znawcą przedmiotu. Niestety ze zgromadzonej wiedzy nie potrafi wyciągnąć właściwych wniosków. Fascynacja przedmiotem badań upośledza jego postrzeganie rzeczywistości i sprowadza na manowce. Motyka jest jak dr Frankenstein, który zamiast pożytkować swoją wiedzę dla leczenia żywych ludzi, koncentrował się na próbach ożywienia trupa i w rezultacie wskrzesił potwora. Trzeba powiedzieć wyraźnie – ożywianie upowskiego upiora jest zajęciem skrajnie nieodpowiedzialnym i groźnym[14].
Nie oznacza to jednak, że Motyka zasługuje na całkowite odrzucenie. Z uznaniem należy przyjąć mozolną ewolucję jego poglądów i czynione, choć po omacku, próby dochodzenia do prawdy. Cenne to tym bardziej, że wymaga odcięcia balastu, jakim jest środowisko medialno-polityczno-naukowe, w którym się obraca. Jednak, zanim (i jeśli w ogóle) to nastąpi, Motyka jeszcze nie raz zwiedzi manowce, o których pisał niegdyś prof. Wiktor Poliszczuk[15]. A skoro ma błądzić, niech błądzi na własny rachunek, a nie na rachunek Instytutu Pamięci Narodowej.


[1] G. Motyka, „Ukraińska partyzantka”, Warszawa 2006, str. 392
 
[2] G. Motyka, R. Wnuk, „Pany i rezuny”, Warszawa 1997, Wstęp
 
[3] „Zapomnijcie o Giedroyciu”, GW z 24-25.05.2008. Warto przypomnieć, że cały artykuł był atakiem Motyki na IPN za rzekome rozpowszechnianie endeckiej wizji dziejów.
 
[4] „Ukraińska partyzantka”, str. 287
 
[5]  „Ukraińska partyzantka”, str. 297
 
[6] Karel Berhoff, Marco Carynnyk, “The Organization of Ukrainian Nationalists and Its Attitude toward Germans and Jews: Iaroslav Stets’ko’s 1941 Zhyttiepys”, Harvard Ukrainian Studies XXIII (3/4) 1999, str. 171
 
[7] “Ukraińska partyzantka”, str. 99
 
[9] „Pany i rezuny”, str. 52
 
[10] „Ukraińska partyzantka”, str. 660
 
[11] Oto dwa przykłady takiego myślenia: „Do sukcesów ukraińskiej partyzantki można też zaliczyć zdezorganizowanie [niemieckiego] systemu okupacyjnego…” (Ukraińska partyzantka, str. 237); „Przeprowadzona przez banderowców akcja depolonizacji nie przyniosła ukraińskiej sprawie narodowej pożytku.” („W kręgu >>Łun w Bieszczadach<<”, str.15). Motyka zdaje się nie zauważać niestosowności takich sformułowań. Wszak „sukcesy w dezorganizacji niemieckiego systemu okupacyjnego” były potrzebne UPA dla wymordowania tysięcy Polaków, którym ten system dawał względną stabilizację i ochronę. Z kolei doszukiwanie się „pożytków” z masowej zbrodni jest zwyczajnie obrzydliwe.
 
[12]  „Dla oceny ideologicznego czy narodowego ruchu decydujące są nie wojskowe przymioty a programowe i polityczne aspekty. Mówi się, że najlepszymi żołnierzami byli Niemcy. Oni walczyli przeciw całemu światu, który kilkakrotnie przewyższał ich liczbą żołnierzy i wojskową techniką.” Odważny Hans, który walczył na ulicach Stalingradu, na srogim mrozie, nie może polepszyć ideologicznego wizerunku niemieckiego nazizmu. - „Strasti za Banderoju”, Kijów 2010, s. 159
 
[13] „dzieje OUN-UPA, podobnie jak cała historia Europy Środkowej, pełne są niejednoznaczności.” – „Ukraińska partyzantka”, str. 660
 
[14]W kontekście rosnącego w siłę ukraińskiego nacjonalizmu na Ukrainie groteskowo i złowieszczo brzmią słowa uznania Motyki dla ukraińskich historyków podejmujących próby „oswojenia tradycji UPA z liberalno-demokratycznymi wartościami” – zob. „Ukraińska partyzantka”, str. 660.
 
[15] Wiktor Poliszczuk, „Manowce historyków. Uwagi o badaniach stosunków polsko-ukraińskich”, Toronto 1999.

Nie wywoływać upowskich upiorów!

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Mohort
image
Wypromuj również swoją stronę

Ten blog powstał w 2008 roku z myślą o tych Polakach, którzy nic nie wiedzą o ludobójstwie OUN-UPA. Postawiłem sobie za cel opisanie tych tragicznych wydarzeń w porządku chronologicznym, w ich 65-tą rocznicę.

Liczby:
Wołyń: 60 tys. zabitych
Tarnopolskie: 28 tys. zabitych
Lwowskie: 25 tys. zabitych
Stanisławowskie: 18 tys. zabitych
Lubelskie: 3 tys. zabitych
Polesie: ? tys. zabitych

(są to szacunki polskich ofiar OUN i UPA wg Ewy Siemaszko)

Kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców zabitych przez OUN i UPA.

10-15 tys. Ukraińców zabitych w polskich akcjach odwetowych i walkach (wg dr. G. Motyki). Wg prof. W. Filara było to 5,7 tys.)

___________

Powstanie tego blogu sprowokowała inicjatywa prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki.

Komentujących uprasza się o zachowanie szacunku dla narodu ukraińskiego. Autor bloga uważa, że UPA była wrzodem na ciele tego narodu i nie można jej winami obciążać ogółu Ukraińców. Z tego powodu nie domagam się żadnych przeprosin od przedstawicieli państwa ukraińskiego.

Nie jestem historykiem, raczej miłośnikiem historii. Nowym czytelnikom zalecam czytanie notek po kolei zaczynając od najstarszej.

Tekst bloga (do maja 2009) jest dostępny w 4 plikach PDF: część I, część II, część III, część IV

Potrzebującym informacji "w pigułce" proponuję kliknięcie tagu podsumowania.

Moje notki:

LUTY 2008:

1. 9.02.1943. Parośla - krwawe preludium.

2. II RP - surowa macocha

3. Śmierć, śmierć, Lachom śmierć!

4. Dlaczego Wołyń?

5. Karty

MARZEC 2008:

6. Ni Lacha, ni Żyda

7. Patrioci, kolaboranci czy zdrajcy?

8. Powstanie, ale jakie?

9. Krzyż

10. 26.03.1943. Masakra w Lipnikach

11. Kto tu był bohaterem, Wiktorze Juszczenko?

KWIECIEŃ 2008:

12. Wołyń na początku 1943r. Spóźniony wstęp.

13. Polnische Schutzmannschaften - w służbie III Rzeszy i Polaków

14. Zagłada. Trzy historie.

15. Polska samoobrona na Wołyniu

16. Świece ofiarne w Janowej Dolinie

17. Wielki tekst Rafała Ziemkiewicza

18. Dwie prawdy

19. Wołyń - kwiecień 1943

MAJ 2008

20. Trzeciomajowe zwycięstwo

21. Co widać przez pomarańczowe okulary

22. Boh żywe

23. Pszenica i kąkol

24. "Jutro" Kłyma Sawura

25. O złych i dobrych esesmanach

26. Chłopi vs. burżuje czyli walka klas?

27. Prawdziwi bohaterowie

28. Wołyń - maj 1943

CZERWIEC 2008

29. 2. czerwca - zemsta za...

30. Moja Rywingate

31. Czerwone Zielone Święta

32. "Ukraińcy mają potężną pracę do wykonania" - frapujący wywiad z Krzesimirem Dębskim

33. Skandal z prezydentem Kaczyńskim w tle

34. Rozkaz numer 1

35. Sprawa Martynowśkiego

36. O najpiękniejszej dziewczynie w Koszowie

37. Wołyń - czerwiec 1943

LIPIEC 2008:

38. 4-5 lipca 1943 - pierwsza bitwa o Przebraże

39. Nie zapomnij Ty o nas, o, święta!

40. Konferencja o ludobójstwie OUN-UPA: zaproszenie ŚZŻAK i IPN

41. Wołyń i Galicja Katyniem współczesnej Polski

42. „Wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego...”

43. 14.07.1943 - słońce zachodzi nad Kołodnem

44. O tym, jak Ukrainiec Szopiak robił użytek ze swojej kosy

45. Upadek Huty Stepańskiej

46. Politycy ręce precz od historii!

47. Mysterium iniquitatis - czy w człowieku drzemie Demon?

48. Bitwa o chleb

49. Wołyń - lipiec 1943

SIERPIEŃ 2008

50. Pułkownik Niewiński wciąż walczy

51. Przystanek Bandera

52. Bulba-Boroweć pisze list

53. Remanenty - przegląd prasy ukraińskiej

54. Sprawiedliwość "Muchy"

55. O buncie /grzesiowi dedykuję/

56. Wniebowzięcie

57. 30.08.1943 - Wola Ostrowiecka i Ostrówki

58. Trzecia bitwa o Przebraże czyli wojna, której nie było

59. Wołyń/Galicja Wsch. - sierpień 1943

WRZESIEŃ 2008

60. Dekonstrukcja mitu

61. Konstrukcja mitu, czyli bezpieka i IPN prawdę ci powiedzą

62. Nigdy nikogo życia nie pozbawi...

63. Wołyń/Galicja Wsch. - wrzesień 1943

PAŹDZIERNIK 2008:

64. Święte słowa Johna-Paula Himki

65. Retrospekcje: wojna polsko-ukraińska 1918-1919

66. Zastraszyć księdza

67. Wołyń/Galicja Wsch. - październik 1943

LISTOPAD 2008:

68. W telewizji pokazali

69. Ocalić od zapomnienia

70. 16.11.1943 - zwycięstwo "Bomby"

71. Wiktor Poliszczuk (1925-2008)

72. Wojciechowski, podejdź no do płota!

73. Wołyń/Galicja Wsch. - listopad 1943

GRUDZIEŃ 2008:

74. "Brutalny, bezrefleksyjny, fanatyczny" - ks. Isakowicz-Zaleski

75. Angela Merkel: Niemcy wybaczają Polakom Auschwitz

76. Męczennik o. Ludwik Wrodarczyk

77. Prawdziwi bohaterowie (2)

78. Wigilia A.D. 1943

79. Wołyń/Galicja Wsch. - grudzień 1943

STYCZEŃ 2009:

80. Stepan Bandera - ukraiński bin Laden

81. Czarna sukienka czyli o leśnikach

82. Odsiecz Ołyki

83. 27 Wołyńska Dywizja Piechoty AK

84. Gdzie są mężczyźni?

85. Wołyń/Galicja/Lubelszczyzna - styczeń 1944

LUTY 2009:

86. Hanaczów stawia opór

87. Czy na Ukrainie będą burzyć polskie pomniki?

88. Retrospekcje: Galicja

89. Szlachta

90. Inaczej

91. Ratunku, Polacy mnie biją!

92. Czerwone noce w powiecie rohatyńskim

93. Po Wołyniu była Galicja 

94. Przypadek

95. Huta Pieniacka - największa zbrodnia na wsi polskiej

96. Wołyń/Galicja/Lubelszczyzna - luty 1944

MARZEC 2009:

97. Retrospekcje: Zamojszczyzna

98. Obraz zbliżony do prawdy i prawda

99. Odwet

100. Legenda – nie legenda

101. Prawdziwi bohaterowie (3)

102. Jaja po wołyńsku – z książki kucharskiej redaktora W.

103. Historia z perspektywy żaby

104. Wierszem

105. Szok

106. Wołyń/Galicja/Lubelszczyzna - marzec 1944

KWIECIEŃ 2009:

107. Drugie życie... morderców

108. Ostatnia niedziela

109. Prawdziwi bohaterowie (4)

110. Pomóżmy Wiktorowi Juszczence!

111. Kto dziś pamięta o Ormianach?

112. Bitwa pod Hurbami

113. Wołyń/Galicja/Lubelszczyzna – kwiecień 1944

MAJ 2009:

114. Rektorowi KUL pro memoria

115. Zapomniane wypędzenia

116. O pomnikach, profanacjach, polityce i piłce (nożnej)

117. ”Gonił nas człowiek z siekierą”, ale to nie było tak, jak myślicie

118. Wielka Polska o nich zapomniała!

119. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - maj 1944

CZERWIEC 2009:

120. Bratni naród na Kresach

121. Jeszcze o Ziemkiewiczu

122. Nie-Cała prawda

123. Negacjonista

124. Bajka

125. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - czerwiec 1944

LIPIEC 2009:

126. Dishonoris causa

127. Jak to było z piłami na Wołyniu

128. Chcemy innej historii!

129. Polska samoobrona we Wschodniej Galicji

130. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - lipiec 1944

SIERPIEŃ 2009:

131. Alternatywna trasa rajdu Bandery

132. Krakowskimi śladami Stepana Bandery

133. Kolejny ważny tekst Wołodymyra Pawliwa

134. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - sierpień 1944

WRZESIEŃ 2009:

135. Istriebitielnyje Bataliony - w służbie NKWD i Polaków

136. Galicja/Wołyń - wrzesień 1944 (+ Legnica!)

PAŹDZIERNIK 2009:

137. SB – fałszywi bohaterowie

138. Galicja/Wołyń - październik 1944 (+ Legnica bis)

LISTOPAD 2009:

139. Karta się odwraca

140. Galicja/Wołyń – listopad 1944

GRUDZIEŃ 2009:

141. Tylko we Lwowie

142. Ihrowicka kolęda

143. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - grudzień 1944

STYCZEŃ 2010:

144. Niezwykła historia jakich było wiele

145. Wikipedia pod specjalnym nadzorem

146. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - styczeń 1945

LUTY 2010:

147. Juszczenko przegiął

148. Ludobójcy i ludzie

149. Śmierć kata

150. Мила моя, што-то буде з нами? (kresowe mity, nie-mity)

151. Galicja/Wołyń - luty 1945

MARZEC 2010:

152. Spirala odwetu

153. Warto rozmawiać?

154. Koniec

155. Galicja/Lubelszczyzna - marzec 1945 + bojkot zbiórki na KUL

KWIECIEŃ 2010:

156. Wyprawa kijowska AD 2010

157. Galicja/Lubelszczyzna - kwiecień 1945

MAJ 2010:

158. Galicja/Lubelszczyzna - maj 1945

CZERWIEC 2010:

159. Galicja/Lubelszczyzna - czerwiec 1945

LIPIEC-SIERPIEŃ 2010:

160. 67. rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu

161. Galicja/Lubelszczyzna - lipiec-sierpień 1945

WRZESIEŃ 2010:

162. Komu Andrzej Kunert zamierza stawiać pomniki?

163. Galicja/Wołyń/Lubelszczyzna - wrzesień 1945

PAŹDZIERNIK 2010:

164. Nienawiść w polityce

165. Galicja/Lubelszczyzna/Wołyń - październik 1945

LISTOPAD 2010:

166. Ze szczerej piersi się wyrwało...

167. Galicja/Lubelszczyzna - listopad 1945

GRUDZIEŃ 2010-STYCZEŃ 2011:

168. Krwawe świętowanie

169. Skandal w Przemyślu + podsumowanie 12.1945-01.1946

LUTY 2011:

170. Dlaczego dr Motyka nie powinien zasiadać w Radzie IPN

171. Luty 1946 - podsumowanie

MARZEC-KWIECIEŃ 2011:

172. Łuny w Bieszczadach

173. Światowe autorytety przypominają o polskich ofiarach Wołynia

174. Marzec-kwiecień 1946 – podsumowanie

MAJ-CZERWIEC 2011:

175. Czy Bronisław Komorowski potępi Armię Krajową?

176. Maj-czerwiec 1946 - podsumowanie

LIPIEC-SIERPIEŃ 2011:

177. "To my znamy prawdę..." - 68 rocznica rzezi wołyńskich

178. Lipiec-sierpień 1946 - podsumowanie

WRZESIEŃ-GRUDZIEŃ 2011:

179. Za co bierze pieniądze radca ambasady RP w Kijowie, p. Hnatiuk?

180. Jak to się robi w Warszawie

181. Ale palma czyli GW vs. Ziemkiewicz, odcinek 1943

182. 5 Professoren und Wahrheit, du bist verloren (+ IX-XII.1946)

STYCZEŃ-LUTY 2012:

183. Skandal na Ukrainie + podsumowanie 01-02.1947

MARZEC 2012:

184. Podsumowanie marca 1947 (śmierć gen. Świerczewskiego)

KWIECIEŃ-GRUDZIEŃ 2012:

185. Genocidum atrox

186. Awantura o akcję "Wisła" (+podsumowanie)

ROK 2013:

187. Walczymy o Dzień Pamięci Męczeństwa Kresowian

188. Elity III RP: nacjonalizm jest OK, byle ukraiński

189. Eksperci – po owocach ich poznacie

190. A ile ofiar zadowoliłoby p. Szeptyckiego?

191. Michnik stoi tam, gdzie OUN

______________________________

"Wychowanie w niepamięci, świadome ukrywanie, czy fałszowanie faktów, stawianie zbrodniarzom pomników to najbardziej podła rzecz, jaka może się wydarzyć cywilizowanym narodom..." Stanisław Srokowski,"Nienawiść"

"W interesie naszych narodów leży znormalizowanie naszych stosunków, co wymaga powiedzenia sobie w oczy całej prawdy - ale tylko prawdy." - Jerzy Giedroyć

IPN5

Kontakt: dymitr.mohort[małpa]interia.pl

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Tagi

Tematy w dziale Kultura